środa, 25 listopada 2015

Moje mądrości

Siemasz,
dzisiaj byłam cały nudny dzień w domu 🏠... Jak zwykle choroba musi mnie dopaść zawsze kiedy nie potrzeba. Wyobraźcie sobie, że właśnie trwają andrzejki w szkole 🎒! Moja naj przekazała przez moją siostrę mi list. Napisała cytat o przyjaźni i że mnie bardzo lubi. Jak ja ją lubię. Ogółem minie mnie sprawdzian z angielskiego i próbne testy szóstoklasistów. I tak próbny napiszę w poniedziałek.
Postanowiłam, że napiszę wiersz biały.
"Smutek"
Łza ryje dziurę na policzku,
cichy głos wyszeptał kogoś złe uczynki,
kogoś narzekanie,
kogoś złe zdrowie,
kogoś żałowanie.
Osoba chwyta się za głowę,
skomli, żeby cofnąć czas,
aby dać jeszcze jedną szansę.
Odsuwa za ucho kosmyki włosów,
zasuwając je za ucho.
Całe mokre ubranie od łez
wytartych w koszulkę.




Jak wam się podoba? To takie moje " mądrości".
Mam nadzieję, że się podobało.
Bayo!
~ Marti





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz